Licznik odwiedzin

17356376
Od 2011 roku
17356376

Afryka Południowa jest krajem najbardziej wysuniętym na południe kontynentu afrykańskiego. Obecnie Siostry Pallotynki Misjonarki podejmują apostolstwo w miejscowości Cape Town (Kapsztad), która jest usytuowana między Górą Stołową Tafelberg, a Zatoką Stołową. S. Izabela Świerad – Przełożona Generalna oraz s. Josephina D’Souza – Radna Generalna odwiedziły tam nasze Siostry w dniach 21 marca – 6 kwietnia 2014 r. Siostry były przejęte naszą wizytą i podczas pobytu doświadczyłyśmy ich gościnności.

Galeria zdjęciowa

Nasze dni wypełniły spotkania z Siostrami ze wspólnoty św. Wincentego Pallottiego i z Domu św. Józefa. Doceniając obecność młodych Sióstr z Indii i Tanzanii, rozmawiałyśmy o różnych wyzwaniach, z którymi należy się zmierzyć w związku z malejącą liczbą członkiń prowincji.

Ogromne jest zaangażowanie Sióstr i troska o chore dzieci w Domu św. Józefa. Nasze Siostry pracują jako zarejestrowane pielęgniarki, opiekunki dzieci i masażystki, zajmują się opieką duchową chorych. Niezwykła jest współpraca z osobami świeckimi, którzy pracują na stanowiskach kierowniczych różnych oddziałów oraz w administracji. Miałyśmy możliwość spotkania i bliższego poznania się z dyrektorem Domu św. Józefa oraz personelem. S. Izabela podziękowała im za ich wolontariacką posługę, a oni skierowali swoją prośbę o poszerzenie grona Sióstr Pallotynek, aby po chrześcijańsku kontynuować dobre dzieło.

Nasza wizyta oraz rozmowa z Ks. Arcybiskupem Kapsztadu Stephen’em Brisilin odsłoniła przed nami obraz aktualnych wyzwań Kościoła w Afryce Południowej. Ksiądz Arcybiskup powiedział, że Kościół Katolicki w Kapsztadzie dociera do wszystkich religii, niezależnie od kultur. Wyraził również swoją wdzięczność za obecność naszych Sióstr w jego diecezji.

Miałyśmy przywilej uczestniczyć w nabożeństwie żałobnym emerytowanego Arcybiskupa Kapsztadu Lawrence’a Henry’ego, które odbyło się w Domu św. Józefa. Od czasu swoich święceń kapłańskich był On wielkim współpracownikiem i przyjacielem naszych Sióstr w Kapsztadzie. Będąc arcybiskupem pełnił posługę w Domu św. Józefa jako pracownik. Był „oczkiem w głowie” tego Domu, a dzieci uwielbiały go jak Ojca wszystkich. Na zakończenie Mszy św. s. Boscona Schämann, Przełożona Prowincjalna  i Thea Peterson, dyrektorka Domu św. Józefa, wyraziły słowa uznania i wdzięczności za jego posługę oraz kierownictwo duchowe.

Nasze spotkania i zebrania wspólnotowe wypełnione były dyskusjami i duchowymi refleksjami, planami na przyszłość oraz bliższym poznawaniem siebie nawzajem. Nawiedzenie cmentarza, gdzie spoczywają nasze Siostry, mówiło do nas dźwiękami świętości i owocnej służby każdej z Sióstr na ziemiach Afryki Południowej.

Czas spędzony wspólnie na modlitwie i w codzienności życia, napełnił Siostry nadzieją i siłą, aby iść naprzód ufając Panu jak nasz Założyciel św. Wincenty Pallotti, mówiąc „z Bogiem wszystko jest możliwe”.

s. Josephina D’ Souza SAC

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)