Licznik odwiedzin

17389937
Od 2011 roku
17389937

Lato na Wschodzie

Dla Boga nie ma granic…

W dniach 03-13.07.2011 r. w Żytomierzu, w naszym głównym domu na Ukrainie, odbyło się spotkanie sióstr, które pochodzą z krajów Wschodu i tam realizują swoje apostolskie powołanie. Z Białorusi przybyły: s. Natalia Pieckulin, s. Olga Rynkiewicz, s. Snieżana Weryszko; z Rosji - s. Irina Cziczerowa;  z Ukrainy - s. Julia Wolska, s. Galina Klimenczuk, s. Galina Soroczyńska, s. Galina Szpilowa, s. Katarzyna Gołub i s. Jadwiga Puchalska. Polska wsparła to wydarzenie obecnością s. Mirosławy Włodarczyk, s. Blanki Sławińskiej i s. Moniki Szupryt. Rodzina pallotyńska nie byłaby sobą, gdyby zabrakło osób świeckich. W nasze siostrzane grono doskonale wpisała się pani Izabela Owczaruk, wykładowca z Uniwersytetu Warszawskiego i członkini ZAK.

 

Dzięki s. Mirosławie Włodarczyk, radnej prowincjalnej, która to spotkanie zorganizowała, razem się modliłyśmy, razem pochylałyśmy nad Biblią, a poprzez warsztaty psychologiczne pogłębiałyśmy znajomość siebie, by lepiej budować relacje z innymi. Mogłyśmy też myślą wrócić do naszych początków i ożywić w sobie pallotyński charyzmat. Celem zjazdu  było m.in. doświadczenie większej wspólnoty (na co dzień pracujemy we dwie lub w trzy). Chciałyśmy też bliżej poznać nasze ojczyzny, ich historię, kulturę, tradycje, życie religijne…

Pani Iza prowadziła warsztaty psychologiczno-edukacyjne w oparciu o następujące tematy: Systemowe myślenie o wspólnocie ludzi; Szanse i pułapki rozumienia siebie; O poczuciu winy i krzywdy; Ja w kontakcie z innymi, zasady dobrej komunikacji i dialogu; Konstruktywne przyjmowanie ocen i krytyki; Życie we wspólnocie z innymi.

Wyjątkowym darem Bożym okazały się dla nas s. Blanka Sławińska i s. Monika Szupryt, prawdziwe „filary” Zgromadzenia. Potrafiły one nie tylko prowadzić ciekawe wykłady, ale również trudziły się w kuchni, przygotowując smaczne obiady, podając je na pięknie dekorowanych półmiskach.

Ubogaceniem programu  było przeżycie wielkoczwartkowej Wieczerzy Paschalnej, jednej z tradycji naszego Zgromadzenia. Animowała je s. Monika w tak sugestywny sposób, że każda z nas czuła się jedną z grona Apostołów zgromadzonych wokół Jezusa w Wieczerniku Jerozolimskim 2 tysiące lat temu. Każdy gest, znak, śpiew psalmów, a później spożycie baranka, także picie “wina” z jednego kielicha, wszystko to przenosiło nas w biblijną rzeczywistość i poruszało serca.

Dnia 7 lipca świętowałyśmy odnowienie zakonnych ślubów s. Iriny Cziczerowej. Mszę św. odprawił w domowej kaplicy ks. Proboszcz Jarosław Olszewski.  Modliłyśmy się za Siostrę i za jej kraj – Rosję. W radosnej atmosferze i z nieodłącznym śpiewem złożyłyśmy Siostrze życzenia i wręczyłyśmy upominki. Na stole oczywiście pojawił się tort.

Oprócz duchowych  i teoretycznych treści, miałyśmy możliwość  praktycznie zaświadczyć o naszym życiu, m.in. uczestnicząc w liturgii w kaplicy parafialnej na Malowance. W pierwszy czwartek miesiąca prowadziłyśmy adorację na temat powołania w parafii Bożego Miłosierdzia, w czym chętnie uczestniczyli tutejsi ludzie.

Miło wspominamy wyjazd do pallotyńskiego Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Dowbyszu. W niedzielę 10.07.11. odbyło się tam doroczne spotkanie młodzieży. Młodzi katolicy przyjechali z różnych stron Ukrainy, by pogłębić swą wiarę i lepiej zrozumieć sens chrześcijańskiego powołania.

W drodze do Sanktuarium odwiedziłyśmy parafię w Jabłonnem, gdzie pracują nasze siostry i skąd pochodzi s. Julia Wolska. Najpierw uczestniczyłyśmy w Eucharystii, a potem spotkałyśmy się na miłej rozmowie z wiernymi i z rodziną s. Julii. Abyśmy nie ustały w drodze, s. Anna Karpińska zaprosiła nas na obiad do Kamiennego Brodu, gdzie po posiłku zapoznałyśmy się z parafią  św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Tutaj również wraz z księżmi Pallotynami  apostołują nasze siostry.

W Dowbyszu miałyśmy wiele okazji do rozmów z młodzieżą. Niektóre z nas spotkały znajomych z wcześniejszych zjazdów. Wieczorem, w blasku świec, przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie, prowadziłyśmy adorację na temat: “Wolność człowieka i jego zadanie”. Tuż przed wyjazdem organizator dnia młodych ks. Proboszcz Waldemar Pawelec zaprosił nas na słodki poczęstunek z herbatą. Zmęczone, ale szczęśliwe wróciłyśmy nocą do domu.

Wspólnie przeżyte dni zakończyłyśmy kręgiem biblijnym: „Z płonącą lampą czekamy na Oblubieńca”. Każda z nas otrzymała słowo Boże i płonącą lampkę na drogę apostolskiego posłania do „swoich”.

Jesteśmy wdzięczne Panu Bogu za dar doświadczenia jedności w różnorodności.

Serdecznym “Bóg zapłać” dziękujemy s. Mirosławie Włodarczyk za przygotowanie tego spotkania, za ciepłe i matczyne serce, i wielką troskę o dobro każdej siostry.

Z wielką nadzieją spoglądamy w przyszłość naszych wspólnot, parafii i krajów.

Ufamy, że Bóg nam pozwoli jeszcze nie jeden raz przeżyć tak piękny czas.

 

______________________

S. Galina Soroczyńska SAC

Foto:  S. Mirosława Włodarczyk SAC

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)