Licznik odwiedzin

17436489
Od 2011 roku
17436489

Bezpośrednie przygotowania do pierwszej podróży międzynarodowej Biskupa Rzymu, wziętego „niemal z końca świata”, charakteryzowały trzy proste, ale bardzo znaczące gesty. Jakby swoiste triduum, będące wprowadzeniem do Światowego Dnia Młodzieży w Rio de Janeiro, ogłoszonego z woli Benedykta XVI. Pierwszy to serdeczna wizyta, złożona poprzednikowi – z którym, co jest już bardziej niż oczywiste, pozostaje w głębokiej syntonii – aby razem z nim się pomodlić i prosić go o duchowe towarzyszenie w przeddzień tego nowego ważnego światowego spotkania katolicyzmu, który jest żywotny i pełen energii, jak to się okazało w czasie spotkań w Kolonii, w Sydney i w Madrycie.

Niespodzianką była później długa, cicha modlitwa przed bardzo starą ikoną Dziewicy, Salus Populi Romani, czczonej w bazylice Matki Bożej Większej, do której nowy Biskup udał się już parę godzin po wyborze na konklawe. Jak zwykły wierny, także i przy tej okazji Papież Franciszek zaniósł Matce Bożej kwiaty. Później – na znak  nieustającej modlitwy – zapalił świecę, na której widniał symbol Dnia w Rio, i poprosił obecnych o modlitwę, ufność i pokutę w intencji podróży.

I wreszcie w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański, która naznacza godziny dnia, przypominając o tajemnicy wcielenia Chrystusa, po raz trzeci Papież prosił, aby modlić się w intencji spotkania w Brazylii, które nazwał „tygodniem młodzieży”, a którego istotę zręcznie ujął w paru słowach: „Bohaterami w tym tygodniu będą młodzi ludzie. Wszyscy, którzy przybywają do Rio, chcą usłyszeć głos Jezusa, słuchać Jezusa: Panie, co mam zrobić z moim życiem? Jaka jest moja droga?” Pytania te – dodał – z pewnością nie dotyczą tylko spotkania w Brazylii.

Przez te trzy gesty Papież Franciszek chciał zatem wyraźnie ukazać główny cel tego tygodnia, rozpoczynającego się w Rio de Janeiro, spójny z niemal już 30-letnim szlakiem Światowych Dni Młodzieży, ustanowionych z woli Jana Pawła II – jest nim uwydatnienie tego i zaświadczanie o tym, łącząc kontemplację i służbę, że Chrystus ma być na centralnym miejscu. Jak dopiero co powiedział, komentując fragment Ewangelii, przedstawiający Martę i Marię: „Dla chrześcijanina służenie i miłosierdzie nie są nigdy oderwane od głównego źródła wszelkiego naszego działania, a mianowicie słuchania Słowa Pana, trwania – jak Maria – u stóp Jezusa, w postawie ucznia”.

A zatem słuchanie głosu Tego – który się nie narzuca, ale „stoi u drzwi każdego stworzenia ludzkiego i puka”, zgodnie z obrazem z Apokalipsy – będzie prawdziwą istotą Światowego Dnia Młodzieży. Po podróży na Lampedusę, będącej pamiętnym i poruszającym znakiem solidarności z ludzkością najczęściej zapominaną i cierpiącą w naszych czasach, właśnie Rio de Janeiro jest pierwszą metą międzynarodowej podróży tego pontyfikatu, podobnie jak była nią Kolonia dla Benedykta XVI, na inny Dzień Młodzieży, który był zorganizowany z inicjatywy jego poprzednika. Jest to szczególne następstwo spotkań, które naznaczyło powrót obydwu Papieży, z pewnością nie zaplanowany, na ich rodzime ziemie – wówczas do serca Europy, dzisiaj do Ameryki Łacińskiej.

g.m.v.

L'Osservatore Romano, 23 lipca 2013

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)