Licznik odwiedzin

16898796
Od 2011 roku
16898796

O swoich wrażeniach po Ceremonii Otwarcia opowiadają pielgrzymi na ŚDM.

- Bardzo mi się podobała Ceremonia Otwarcia. To było miłe zaskoczenie, że chociaż była w większości w języku polskim, tak łatwo było się zorientować, co się w danym momencie dzieje. Pięknie jest doświadczyć powszechnego Kościoła i tego, że chociaż jesteśmy różni i z różnych krajów, mamy jednego Boga, który za nas umarł. Najbardziej podobał mi się ten moment, kiedy wszyscy uwielbiali i śpiewali pieśń „Jesus Christ you are my life”, zresztą prawdziwy klasyk ŚDM, z taką radością i szczęściem – mówi Stephanie Santos z Australii. - Udział w Mszy świętej w takim tłumie był dla mnie przeżyciem. W Australii mieszkam w niewielkiej nadmorskiej miejscowości, gdzie nie mamy zbyt dużej społeczności katolickiej, więc to było dla mnie bardzo ważne zobaczyć, że Kościół żyje, jest taki młody i pełen energii.

- Na podróż trzeba było poświęcić cały dzień, ale było warto! Powtórzyłabym tę podróż choćby i teraz. Deszcz też nas nie zniechęca. Mógłby nawet padać śnieg! Atmosfera w tej chwili jest świetna. Mam nadzieję na zmianę, na przełom w wierze w Chrystusa. A także chcę to wszystko, czego tutaj doświadczam zabrać i dzielić się tym z ludźmi w moim kraju – opowiada Yvonne Sinisa z Sydney.

- Jestem pod wrażeniem. Wahałam się, czy w ogóle przychodzić, ale po dzisiejszej uroczystości się przekonałam, że warto – cieszy się Anna Juszczak z Kasinki Małej. - Będę przychodzić także w kolejne dni i na czuwanie na Brzegach. Największe wrażenie zrobił na mnie ten tłum, flagi, śpiewane pieśni - ale przede wszystkim sama Eucharystia.

- To, co się tutaj dzieje, jest niesamowite, co za ogrom! Ile głosów w różnych językach! Coś niewiarygodnego. A przecież to dopiero drugi dzień. Jeszcze tyle nas czeka! I jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że my wszyscy jesteśmy tutaj razem tylko z jednego powodu. Jest nim Bóg. Uczestniczyłem już w Dniach w Diecezjach, spędziłem wspaniały czas z osobami, dla których wiara jest czymś naturalnym. To mi się podoba w waszym kraju, bo w niewielu miejscach na świecie można to zobaczyć. U was dziewięćdziesiąt procent katolików! - zachwyca się Alex Wolf z Puerto Varas w Chile.

- Msza  Święta była wielką okazją do spotkania się młodych ludzi z różnych krajów, z różnych kontynentów, poczucia bliższego kontaktu z Bogiem. Bardzo chciałabym spotkać Ojca Świętego Franciszka, ale nie tylko, także umocnić moją wiarę – opowiada Olya Korabliova z Ukrainy.

- Zanim wejdę w dorosłość, chcę mieć w sobie ogień, który nie przeminie. Coś, co będę mógł przekazywać innym ludziom. Coś, dzięki czemu pozostanę silny. Chcę to zdobyć właśnie teraz, przed rozpoczęciem collegu. Bo życie w collegu to wejście w zsekularyzowane środowisko, które może zniszczyć wiarę w człowieku. Mam nadzieję, że ŚDM to będzie wystarczający ogień, który będzie trwał całe moje życie. - opowiada Omar Espinosa z Yorkville w USA.

- Właściwie nie miało mnie tutaj być, raczej tego nie planowałem. Ale rozmawiałem o tym z Bogiem na modlitwie i kiedy byłem na wakacjach, zadzwonił do mnie ksiądz z mojej parafii i powiedział mi: „Wiesz co, myślę, że powinieneś pojechać”. Wtedy się zdecydowałem. Jak dotąd bardzo mi się podoba i ani przez chwilę nie żałowałem, wręcz przeciwnie! - zwierza się Daniel Kaczmarek z Chicago.

- Jestem tutaj, bo chcę przeżywać moją wiarę w radości. Nie oczekuję niczego szczególnego. Dla mnie nie jest ciężko być młodym chrześcijaninem w moim kraju, bo należę do salezjańskiej wspólnoty młodzieżowej i razem nie boimy się, mamy dużo odwagi i radości. Człowiek nie jest sam. To nam pozwala żyć wiarą bez strachu – mówi Emmanuelle Kamand z Francji.

- Na Mszy świętej bardzo spodobała mi się homilia kardynała Dziwisza, wszystko, co mówił bardzo do mnie trafiało. Świetne było też to, że w jednym momencie w jednym miejscu zebrali się ludzie z tak wielu krajów. Czekam na to co Papież powie wszystkim tym młodym ludziom. Może będzie miał jakąś specjalną wiadomość dla nas wszystkich? - mówi Nicolas Ferrada Rojas z Chile.


Karolina Zawiślak, Martyna Kozakiewicz, Andżelika Golicz

Fot. Weronika Piórek, Tytus Stachowiak

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)