Licznik odwiedzin

16867749
Od 2011 roku
16867749

1 J 4, 11-18 ; Mk 6, 45-52

Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn (…) rozstał się z nimi – właśnie dokonał się niesamowity cud rozmnożenia chleba i ryb. Nasycenie głodnych ludzi. Zapewne uczniowie dobrze to zapamiętali i są pewni, że Jezus jest kimś nadzwyczajnym. Czyżby? A jednak Łukasz mówi wyraźnie o otępiałych umysłach uczniów! Jak szybko gubimy się, gdy zostawiamy Jezusa i próbujemy coś robić po swojemu. Uczniowie sami przeprawiają się na drugą stronę jeziora. Jeziora, które dobrze znali. Byli rybakami. Bez Jezusa proste rzeczy stają się niezwykle trudne do wykonania.

Trudzili się przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny – to obraz strapienia. Wiatr może być symbolem naszych uczuć, które często są przeciwne naszym wartościom i przeszkadzają nam dotrzeć na drugi brzeg. W czasie strapienia każda praca wymaga znacznie więcej trudu, a efekty wydają się i tak mizerne.

Około czwartej straży nocnej – czyli tuż przed świtem, pośród największego zmęczenia i odrętwienia. Pośród największego zniechęcenia.

Gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć – brak uważności na to, co wydarzyło się wcześniej, zmęczenie, trudna godzina nocna – tuż przed świtem – to wszystko sprawia, że czasem trudno nam rozpoznać Jezusa. Że w naszym życiu górę bierze lęk. Przed czym? Nie wiadomo? Po prostu zwykły egzystencjalny lęk przed śmiercią, a może i przed życiem? Przed drugim człowiekiem, a może przed samym sobą? Przed Jezusem, którego nie umiemy wyraźnie zobaczyć w kontekście dotychczasowych wydarzeń naszego życia, ale patrzymy na Niego przez pryzmat naszych ostatnich porażek. Czyli tracąc Go, rozstając się z Nim.

Czy jest na to jakieś lekarstwo? Tak, jest nim... miłość. Największy dar Boga dla człowieka. Miłość, która niweczy lęk: „W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk” (por. 1 J 4, 11-18).

Ale Panie, czy to naprawdę może się dokonać w moim życiu? Czy mogę żyć bez lęku?

Scena, której się przyglądamy jest zapowiedzią tej najważniejszej, która będzie miała miejsce za pewien czas. O tej samej porze: około czwartej straży nocnej czyli w ostatniej kwadrze nocy, nad tym samym Jeziorem Galilejskim Zmartwychwstały Jezus przyjdzie do tych samych uczniów. Mocą swej miłości przebaczy Piotrowi i pozostałym. Zwoła ich na nowo. Powie, że im wierzy i ufa mimo tego, że Go pozostawili na krzyżu, że uciekli (por. J 21, 1-14). Ich serca napełni moc Bożej miłości. Tak wielka, że nie zawahają się oddać życia za swego Mistrza.

A ty? Czy wierzysz, że to samo, co dokonało się w sercach uczniów może się dokonać także w Twoim sercu?

 

Źródło: www.chwila-jezuici.pl

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)