Licznik odwiedzin

16949345
Od 2011 roku
16949345

PARAFIA pw. ŚW. BENEDYKTA MOOR: 1938-1946

OMAHO, Nebraska

"Mała Afryka Ameryki"

Benedykt urodził się w 1526 r. z "afro" rodziców, niewolników, w posiadłości w pobliżu Messyny, Sycylia, Włochy. Jeszcze jako dziecko został uwolniony przez swego pana, ale sąsiedzi pogardzali nim ze względu na jego i pochodzenie. Został pustelnikiem franciszkańskim, a później bratem we wspólnocie. Szczególną miłością darzył ubogich, posiadał też dar mądrości nie zdobytej z książek. Po śmierci (1589) jego kult rozprzestrzenił się po całym świecie, a Murzyni w Ameryce Północnej ogłosili go swoim patronem. Kanonizowany w 1807 r. przez papieża Piusa VII. (A Saint a Day, Berchman w Bittle, OFM, 1958)

"W 1920 roku "czarni" nie byli mile widziani pośród "białych" w kościele. W późniejszych latach mogli co prawda wejść do środka, ale musieli siedzieć z tylnych ławkach i czekać spokojnie an swoją kolej aż wszyscy "biali" przyjmą Eucharystię. Parafia pw. Benedykta Moor powstała w 1920 r. jako kościół misyjny, ale dopiero po kilkudziesięciu latach stała się parafią diecezjalną.

Krokwie w dzisiejszym kościele drżą od radosnej muzyki gospel ... Parafianie klaszczą w rytm muzyki, a także gdy chcą wyrazić aplauz podczas homilii. Na zakończenie Mszy... entuzjazm trwa nadal. Kościół jest wyjątkowy. Jest to jedyna afro-amerykańska parafia katolicka w całej Nebrasce".(Phil Nero: Jesuits: Ignatian spirituality: Saint Benedict the Moor).


W 1938 r. proboszczem w tym kościele był ks. James Preuss SJ. Wcześniej pracował z siostrami pallotynkami w British Honduras i teraz zaprosił nasze siostry w Stanach Zjednoczonych do pracy w swojej parafii. Ss. Igantia Havers, Innocentia Fett, Annunciata Heiman i Odorica Schnitzler otworzyły szkołę. Pierwszy klasztor był czymś nadzwyczaj prostym, troszkę więcej niż "buda" - wcześniej służyła jako schronienie dla pracowników firmy transportowej. W następnym roku kościół otrzymał wikarego na pełny etat i odtąd Msza mogła być odprawiana w domowej kapliczce o wymiarach 4x9 stóp.

Niemieckie pallotynki musiały się zmierzyć z zupełnie odmienną kulturą. Dzieci miały bardzo żywy temperament. Parafia stała słabo z finansami.
S. Anita Fromm, dziewczyna z miasta, opowiadała, jak kiedyś wróciła do domu ze szkoły  w porze lunchu. Lodówka była pusta, z wyjątkiem torby z kilkoma jajami. Wyjęła je, zamierzając rozpocząć przygotowanie obiadu, ale ze względu na wchłoniętą wilgoć, torba rozmiękła i jaja znalazły się w wiadomym stanie na podłodze S. Emilia Gemmeke, praktyczna "pani", akurat weszła do kuchni. S. Anita we łzach, a s. Emilia rozbawiona sytuacją. Wspólnie udało im się zeskrobać z podłogi wystarczającą ilość żywności na lunch, i życie potoczyło się dalej.

Szkoła została zamknięta w 1945 roku przez ss. Igantię Havers, Charlottę Kovacs, Anitę Fromm i Geraldinę Thompson. Siostry podjęły apostolstwo gdzie indziej.

Kościół pw. św. Benedykta Moor - stan obecny

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)